preloader

Kategoria: Blog

Elektryczna szczoteczka do zębów – przeczytaj zanim kupisz

elektryczna szczoteczka

Czy elektryczna szczoteczka do zębów jest skuteczniejsza od tradycyjnej? Opinie wśród użytkowników są podzielone. Zarówno jeden jak i drugi sprzęt ma jeden cel: dbać o higienę jamy ustnej i zapobiegać próchnicy. Przed wyborem każdego urządzenia warto przyjrzeć mu się z nutą podejrzliwości. Zwłaszcza jeśli trzeba na niego wydać kilkaset złotych.

Zalety

To co wyróżnia szczoteczkę elektryczną od manualnej to prędkość. Człowiek choćby się zasapał nie jest w stanie wykonać tyle ruchów co silnik elektrycznej szczoteczki. A ten zapiernicza z prędkością minimum 5 tysięcy obrotów na minutę. Natomiast myjąc zęby ręcznie robisz to z prędkością 800 obrotów na minutę. Różnica widoczna gołym okiem. Żebyśmy jednak nie popadli w euforię. To, że elektryczna szczoteczka porusza się 5 razy szybciej od manualnej nie znaczy, że zamiast mycia zębów przez 2 minuty możemy skrócić ten czas do 20 sekund. W tak krótkim czasie nie jesteśmy nawet w stanie dobrze dotknąć każdego zęba. Niektóre szczoteczki elektryczne mają nawet wbudowany zegar, który jest ustawiony na….2 minuty. Zatem prędkość 5 razy większa, a oszczędność czasu żadna. 

Plusem szczoteczki elektrycznej jest też to, że jest dokładna i porządnie wyszczotkuje zęby. Jednak żadna szczoteczka, elektryczna ani manualna, nie usunie resztek jedzenia z przestrzeni między zębami. Tutaj trzeba skorzystać z nici dentystycznej.

Kliknij tutaj i dowiedz się dlaczego należy regularnie wymieniać szczoteczkę do zębów

Wady

Po pierwsze cena. Od kilkudziesięciu do nawet sześciuset złotych. Jak to często bywa, najlepiej kupić coś pośrodku. Najtańsza szczoteczka może się okazać nietrafionym pomysłem. Niska jakość wykonania powoduje, że sprzęt szybko się zużywa. I produkt, który powinien służyć przez lata trzeba wymienić po kilku miesiącach. A zatem w grę wchodzą szczoteczki za około 200 zł. Dosyć dużo, biorąc pod uwagę fakt, że końcówki szczoteczki nadal trzeba regularnie wymieniać ze względów higienicznych i zdrowotnych. A te również kosztują około 10 zł za sztukę. 

Kolejna sprawa to konieczność utrzymywania szczoteczki naładowanej. Niby nic wielkiego, ale trzeba o tym pamiętać. Raczej nie jest to opcja dla zapominalskich.

Elektryczna szczoteczka do zębów wymaga również delikatnego używania. Zbytnie dociskanie szczoteczki połączone z wysokimi obrotami może spowodować zniszczenie szkliwa i podrażnienie dziąseł.  To z kolei może prowadzić do nadwrażliwości.

Kliknij tutaj i dowiedz się dlaczego warto używać bambusowych szczoteczek do zębów

elektryczna szczoteczka

Wybór należy do Ciebie

Jak z każdym produktem, znajdą się jego zwolennicy i przeciwnicy. My nie jesteśmy przeciwnikami elektrycznych szczoteczek. Uważamy, że każdy ma prawo do własnego wyboru. Jesteśmy za to zwolennikami szczoteczek manualnych. Wierzymy, że do tak prostej i powszechnej czynności nie potrzeba drogiego sprzętu. Manualną szczoteczką zadbasz o zęby równie dobrze jak szczoteczką elektryczną, a kosztuje ułamek ceny tej drugiej. Zatem jeśli uważasz tak jak my to zapraszamy do naszego sklepu www.szczoteko.pl. Znajdziesz u nas bambusowe szczoteczki do zębów w abonamencie. Zamawiasz raz i co 2 miesiące dostarczamy do Ciebie nową szczoteczkę.

Co robić by Twoje dziecko miało zdrowe zęby

zdrowe zęby

Rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Nadal nie wiemy czy dzieciaki pójdą do szkoły czy będą uczestniczyć w lekcjach zdalnie. Niezależnie od tego jak rozpocznie się ten rok szkolny, uznaliśmy, że jest to dobra okazja by zwrócić uwagę na temat higieny jamy ustnej naszych pociech. Zdrowe zęby u dziecka to podstawa, ale niestety statystyki wskazują, że nie jest tak kolorowo.

Gdzie popełniamy błąd?

Według danych Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej aż 85% sześciolatków ma próchnicę. Wynik dający do myślenia. Zwłaszcza, że sześciolatki są pod stałą opieka rodziców i nie robią niczego bez ich wiedzy. O ile trudno kontrolować nastolatka to małego brzdąca można nauczyć podstawowych zasad, technik mycia zębów, systematyczności. I najlepiej jest zacząć od małego.

Pamiętaj o mleczakach

Mimo posiadanej wiedzy, że zęby mleczne i tak wypadną, nie powinniśmy zaniedbywać ich higieny. O zęby mleczne należy dbać tak samo jak o zęby stałe. Pamiętaj, że jama ustna jest bardzo dobrze unerwiona i ukrwiona. Wszelkie choroby i zapalenia dziąseł bardzo szybko rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Ponadto zęby stałe wyrastają w miejscu zębów mlecznych. Jeśli próchnica pojawi się na mleczakach to zęby stałe dostaną ją w pakiecie. Zdrowe mleczaki to zdrowe zęby stałe.

Kliknij tutaj i dowiedz się dlaczego należy regularnie wymieniać szczoteczkę do zębów

Daj dobry przykład

Dzieci naśladują swoich rodziców. Małe dziewczynki przymierzają ciuchy swoich mam i próbują robić makijaż. Chłopcy udają, że prowadzą auto siedząc na kolanach swoich ojców. Wszyscy rodzice chcą nauczyć swoje dzieci dobrych zachowań społecznych. Dlaczego zatem nie uczyć dzieci prawidłowego dbania o zęby? Oto kilka zachowań, które warto przekazać swojemu dziecku:

  • Myj zęby razem ze swoim dzieckiem – myj codziennie rano i wieczorem, bez wyjątku. Dzieci uczą się obserwując dorosłych. Po pewnym czasie mycie zębów stanie się dla dziecka naturalne i już nie będzie potrzebowało Twojego nadzoru. 
  • Odwiedź dentystę – jak tylko maluchowi zaczną wyrastać zęby mleczne umów się na wizytę. Wczesne wizyty adaptacyjne pozwolą dziecku oswoić się z gabinetem i białym kitlem. Stomatolog przekaże odpowiednie zalecenia w zakresie profilaktyki. 
  • Ogranicz cukier – wiem, że dzieci mogłyby odżywiać się tylko czekoladą i ciężko im odmówić tej małej przyjemności. Natomiast wiedz, że to właśnie cukier odpowiada za szybkie psucie się zębów i próchnicę. Rozpuszczona czekolada czy cukierek pozostaje na zębach i ciężko usunąć ich resztki szczoteczką do zębów. Ograniczenie cukru dotyczy nie tylko słodyczy, ale również napojów, soków czy dżemów.
bambusowa szczoteczka do zębów

Czas na naukę

Wielu rodziców zastanawia się kiedy jest dobry moment na uczenie dziecka posługiwania się szczoteczką do zębów. Wiadomo, że małym dzieciom, które nie potrafią utrzymać w ręku łyżeczki ciężko będzie posługiwać się szczoteczką do zębów. Dlatego póki dziecko nie zdobędzie umiejętności manualnych, obowiązek dbania o higienę jamy ustnej spoczywa na rodzicu. Tak samo jak z posługiwaniem się sztućcami, wiązaniem butów itp. Jedne dzieci uczą się szybciej inne wolniej. Trzeba obserwować i próbować.

Kliknij tutaj i dowiedz się dlaczego warto używać bambusowych szczoteczek do zębów

Jaka szczoteczka do zębów dla dziecka?

Dziecko to mały człowiek. Wystarczy, że jego szczoteczka będzie mniejsza od tej, której używają dorośli. Tak by dziecko mogło się nią swobodnie posługiwać. Ważna jest również twardość włosia. Dla dzieci należy wybierać włosie miękkie, które nie podrażni jego dziąseł. Idealne szczoteczki dla dzieci oferujemy w naszym sklepie www.szczoteko.pl. Wykonane z bambusa, z miękkim włosiem, dostępne w 4 kolorach. Dodatkowo możesz je kupić w modelu subskrypcyjnym. Zamawiasz raz, a my regularnie wymieniamy Twoją szczoteczkę co 2 miesiące. Możesz zamówić pakiet dla całej rodziny. Daj dziecku dobry przykład i dołącz do naszej paczki.

ZERO WASTE – DLACZEGO WARTO I JAK ZACZĄĆ

zero waste

Żeby żyć zgodnie z filozofią zero waste nie musisz od razu uprawiać własnych warzyw i pić wody z kałuży. Możesz zacząć od małych i prostych zachowań, aby żyć choć trochę bardziej w zgodzie z naturą. Nie kosztuje nic, a sprawia, że czujesz się lepiej. Masz świadomość, że robisz coś dobrego.

Czym jest zero waste

Zero waste to styl życia, które zakłada generowanie jak najmniejszej ilości odpadów. Co za tym idzie pomaga chronić środowisko. Polega również na tym, aby robić świadome zakupy i wykorzystywać produkty lub opakowania w inny sposób. Filozofia zero waste opiera się na zasadach 5R:

Refuse (odmawiaj) – zasada ta polega na odmowie stosowania produktów generujących zbędne odpady, np. ulotek czy naczyń jednorazowych.

Reduce (ograniczaj) – opiera się na redukowaniu używanych na co dzień rzeczy, ograniczeniu kupowania i konsumpcji niepotrzebnych produktów, w tym również towarów jednorazowych czy nadmiernie opakowanych.

Reuse (użyj ponownie) – polega na stosowaniu opakowań wielorazowych, wykorzystywaniu produktów na różne sposoby i używaniu powtórnie przedmiotów, które wydają się śmieciami (np. szklaną butelkę po oliwie można wykorzystać jako opakowanie na domowy sok czy nalewkę).

Recycle (segreguj i przetwarzaj) – zasada ta mówi o segregowaniu produkowanych odpadów, wrzucaniu ich do odpowiednich pojemników czy zanoszeniu do stosownych punktów, np. skupu makulatury.

Rot (kompostuj) – punkt ten zakłada kompostowanie odpadków organicznych oraz stosowanie wyrobów, które mogą trafić na kompost po zużyciu, takich jak bambusowa szczoteczka do zębów.

zero waste

Woda

O problemie nadmiernego zużycia wody słyszał niemal każdy. Istotnie jest to duże zagrożenie dla świata. Okazuje się, że ograniczyć zużycie wody możemy sami w swoim domu. Po pierwsze pijąc wodę z kranu. Mieszkając w Polsce nie mamy problemu z zanieczyszczoną wodą. Sanepid bada wodę w ujęciach i oczyszczalniach. Na stronie internetowej Sanepidu, możesz sprawdzić czy woda w Twojej miejscowości jest zdatna do picia. Druga sprawa to cena. Najtańszą butelkę wody o pojemności 1,5 litra można kupić za około 0,70 zł. Tymczasem woda w kranie kosztuje średnio 7 zł…za 1000 litrów. Zatem, aby kupić 1000 litrów najtańszej wody butelkowanej musisz zapłacić 467 zł. Różnicę widać gołym okiem. Picie wody z kranu to ogromna oszczędność pieniędzy i unikanie generowania plastikowych odpadów. Również oszczędzanie wody w domu spowoduje, że będziesz bardziej eko, a nie zauważysz żadnej różnicy w wygodzie. Wprowadź kilka prostych zasad:

  • Gotuj tylko tyle wody ile potrzebujesz – oszczędzasz nie tylko wodę, ale i prąd lub gaz
  • Zakręć wodę podczas mycia zębów lub golenia – wodę używaj tylko do spłukiwania
  • Bierz prysznic zamiast kąpieli – efekt ten sam, a zużycie wody kilkukrotnie mniejsze

Metoda małych kroków

Kiedyś trzeba zacząć. Tak jest ze wszystkim. Jeśli chcesz się nauczyć jeździć na nartach to musisz zacząć. Na początku instruktor, małe górki i podstawy techniki. Tak samo jest z zero waste. Zacznij od małych rzeczy, które mają duże znaczenie. Nie musisz od razu zamieniać się w amisza. Na początek wystarczy, że będziesz less waste:

  • Zaopatrz się w torbę wielokrotnego użytku, np. bawełnianą i używaj ją zamiast foliowych reklamówek
  • Kupuj tylko tyle jedzenia ile zdołasz zjeść – skończ z wyrzucaniem przeterminowanych produktów
  • Unikaj jednorazowych opakowań – wody możesz napić się ze szklanki zamiast z plastikowego kubka
  • Zamień plastikową szczoteczkę do zębów na bambusową – jest ładniejsza i biodegradowalna.

Jak zacząć?

Od małych rzeczy. Idealna do tego jest bambusowa szczoteczka do zębów. Jest lekka, antybakteryjna i biodegradowalna.  Wygląda jak milion dolarów, a kosztuje tylko 10 zł. W naszym sklepie dostępna w abonamencie. Zamawiasz raz a o jej regularnej wymianie pamiętamy za Ciebie.

JAK DBAĆ I JAK CZĘSTO WYMIENIAĆ SZCZOTECZKĘ DO ZĘBÓW.

wymieniać szczoteczkę do zębów

Szczoteczka do zębów to podstawowe i najważniejsze akcesorium w każdej łazience. Chociaż czasami jedyne czego pragniemy to papier toaletowy. Zwłaszcza kiedy akurat się skończył. I choć w ekstremalnej sytuacji jesteśmy sobie w stanie poradzić bez papieru, to już dobrej i świeżej szczoteczki nie zastąpi nic. A już na pewno nie gazeta. Żeby jednak cieszyć się pełną higieną trzeba odpowiednio dbać i często wymieniać szczoteczkę do zębów.

Czyść swoje narzędzia

Wiesz jak wygląda nóż szefa kuchni? Pewnie oczyma wyobraźni widzisz nóż duży, ostry i….czysty. Jeśli lubisz gotować lub oglądasz programy kulinarne to wiesz, że kucharz zawsze wyciera swój nóż po jego użyciu. Profesjonalny szef dodatko trzyma swoje noże w specjalnym etui. Dzięki temu, że dba o swoje narzędzia, dłużej zachowają swoje właściwości. Nie inaczej jest ze szczoteczką do zębów. Traktuj ją dobrze, a odwdzięczy Ci się pięknym, zdrowym uśmiechem. Oto kilka porad jak dbać o szczoteczkę do zębów.

  1. Nie dziel się nią, nigdy – a jeśli mówię nigdy, mam na myśli NIGDY. Jeśli często podróżujesz to trzymaj zawsze zapasową szczoteczkę w kosmetyczce. A jeżeli jesteś w sytuacji awaryjnej na szczęście jest to produkt tak powszechny, że dostaniesz go nawet w kiosku.
  2. Trzymaj ją główką do góry – na dnie kubka zawsze jest wilgotno, a gdzie jest wilgoć tam są bakterie, które chętnie wskoczą na włosie Twojej szczoteczki
  3. Zapewnij przeciąg – nie zamykaj szczoteczki w etui, zwłaszcza zaraz po użyciu. Szczoteczka nie zdąży wyschnąć, a to znowu sprzyja rozwojowi bakterii.
wymieniać szczoteczkę do zębów

Dezynfekcja nie zaszkodzi

Nie musisz kupować specjalnych środków do dezynfekcji. Szczoteczka do zębów do prosty sprzęt domowego użytku, więc stosuj proste domowe sposoby. Oto kilka z nich:

  1. Wyparz szczoteczkę – nic tak nie zabija bakterii jak wysoka temperatura. Zagotuj wodę w czajniku, wlej do szklanki i zanurz swoją szczoteczkę. Wystarczy jak zrobisz to raz w tygodniu
  2. Pamiętaj o kubku – jeśli trzymasz szczoteczkę w kubku to raz na jakiś czas wylej z niego wodę, umyj płynem do naczyń i wytrzyj d o sucha
  3. Użyj mięty –  możesz skorzystać z płynu do płukania jamy ustnej. Wlej trochę płynu do kubka i zanurz główkę szczoteczki na minutę. Świeżość murowana.

A ty jak często wymieniasz swoją szczoteczkę?

Niestety Polacy nie mają się czym pochwalić. Statystyczny Janusz i Grażynka wymieniają szczoteczkę raz, maksymalnie 2 razy w roku. Przy czym zgodnie z zaleceniami stomatologów należy wymieniać szczoteczkę do zębów co 2 miesiące. Skąd taki termin? Badania naukowe udowodniły, że szczoteczka jest w stanie efektywnie czyścić maksymalnie przez 10 tygodni. Po tym czasie włosie szczoteczki się zużywa, wygina. Ponadto na włosiu rozwijają się groźne dla zdrowia drobnoustroje. Bakterie gromadzą się na szczoteczce nawet jeśli przechowujesz ją prawidłowo. Dentyści zalecają również wymianę szczoteczki po każdej chorobie lub przeziębieniu. Dlatego, że te bakterie, które osadziły się na włosiu szczoteczki podczas choroby mogą przenosić się do naszego organizmu i być przyczyną kolejnej infekcji. 

Częściej znaczy taniej

W szczoteko.pl wiemy jak zadbać o Ciebie i Twoją szczoteczkę. Za jedyne 10 zł otrzymasz od nas bambusową szczotę. Antybakteryjny i antygrzybiczny bambus świetnie sprawdzi się w twojej łazience. Dodatkowo w tej cenie dostajesz od nas coś bezcennego – czas, bo pamiętamy o regularnej wymianie szczoteczki za Ciebie. Zamów subskrypcję bambusowej szczoteczki do zębów, a do dentysty będziesz chodzić tylko, żeby przybić piątkę.

BAMBUSOWA SZCZOTECZKA DO ZĘBÓW. DLACZEGO WARTO JĄ POKOCHAĆ.

Bambusowa szczoteczka do zębów

Przeciętny Ziemianin zużywa w ciągu roku 5-6 szczoteczek do zębów. Przy założeniu, że plastikowa szczoteczka waży 20 g, to rocznie wyrzucamy około 4500 ton plastiku. I to tylko ze szczoteczek. I to tylko w Polsce. Pomyśl, że plastikowe szczoteczki to tylko 1% plastiku, który niestety udaje nam się produkować rocznie. Wyobraźnia pracuje. Na szczęście bambusowa szczoteczka do zębów pozwoli Ci zachować czyste sumienie.

Coraz bliżej zera

Nasza świadomość ekologiczna rośnie. Według badania CBOS z 2018 roku 84% Polaków dostrzega problemy związane z ekologią. Chętnie zapraszamy do naszego życia idee, które pomagają nam zacząć. Chcemy być “zero waste” lub chociaż poczuć się “less waste”. Dociera do nas też znaczenie metody małych kroków i dostrzegamy jak duże znaczenie dla planety mają małe zmiany w życiu każdego z nas.

bambusowa szczoteczka do zębów

Codzienne decyzje

Weźmy chociaż powszechny problem przeciętnego Polaka – kupowanie na zapas i wyrzucanie jedzenia. Nie żyjemy przecież w epoce kamienia łupanego, gdzie posiłek przybiega dwa razy w tygodniu, a tylko raz daje się upolować. Ogromną ulgę na sumieniu i na portfelu daje nam mądre mrożenie produktów. Coraz częściej planujemy zakupy i wybieramy się na nie z lnianą, wielorazową torbą. A jeszcze częściej, w ogóle się nie wybieramy, w końcu na internetowych zakupach, dodatkowo oszczędzamy czas. 

W trend świadomych zakupów i internetowej wygody idealnie wpasowuje się bambusowa szczoteczka do zębów. Czytaj dalej i przekonaj się dlaczego.

Miliardy ludzi nie może się mylić

Bambus pochodzi z Azji południowo – wschodniej i towarzyszy tamtejszym mieszkańcom od kilku tysięcy lat. Do dzisiaj stanowi ważną część ich życia. Bambus jest źródłem odnawialnym i rośnie bardzo szybko (nawet 1 metr dziennie), przez co nie trzeba się obawiać, że go zabraknie. Produkują z niego między innymi meble, kosmetyki i dodatki do potraw. O tym dlaczego bambus jest super piszemy w tym wpisie. Pytanie jak sprawdza się bambus w produkcji szczoteczek do zębów wydaje się dość retoryczne. Okazuje się, że jest to materiał wręcz do nich stworzony.

Z bambusem Ci do twarzy

Wybór bambusowej szczoteczki do zębów jest dobry zarówno dla środowiska jak i dla nas samych. Uprawa bambusa nie wymaga nawożenia i podlewania. Bambus rośnie całkowicie naturalnie. Dodatkowo zawiera własny środek antybakteryjny. Bambusowa szczoteczka w kontakcie ze śliną uwalnia substancje i przyczynia się do wyeliminowania bakterii z jamy ustnej. Ponadto bambus jest naturalnie antygrzybiczny, więc wilgotne łazienkowe środowisko jest niestraszne naturalnej szczoteczce.

Myj bezpiecznie

Pewnie słyszeliście o bisfenolu A (BPA). Jest to szkodliwy dla zdrowia związek chemiczny stosowany jako przeciwutleniacz na przykład w plastikowych szczoteczkach do zębów. Substancja ta uwalnia się pod wpływem wilgoci lub podgrzewania. W dłuższej perspektywie powoduje problemy hormonalne, otyłość, czy nawet prowadzi do chorób nowotworowych. Włosie szczoteko wykonane jest z Nylonu 6, który nie zawiera BPA. Myjąc zęby naszą bambusową szczoteczką możesz spać spokojnie – to rozwiązanie bezpieczne i higieniczne.

bambusowa szczoteczka do zębów

Dla mnie masz stajla

Bez ściemy, bambusowe szczoteczki są po prostu ładne. Jej prosty, elegancki design pasuje do każdej łazienki i każdej kosmetyczki. Do tego lekka jak piórko. Zużytą szczoteczkę wyrzucasz bez wyrzutów sumienia, bo jest biodegradowalna. Jak widzisz bambusowa szczoteczka do zębów to same plusy. Zapraszamy więc na szczoteko.pl, gdzie wybierzesz ulubiony kolor szczoteczki. Decydując się na abonament, nie musisz pamiętać o regularnej wymianie szczoteczki. My zrobimy to za Ciebie.

Dlaczego bambus jest super

dlaczego bambus

Jako nastolatek spędzałem godziny przed telewizorem oglądając zawody lekkoatletyczne. Podziwiałem sprawność zawodników i ich niesamowite wyniki. Zastanawiałem się też, jak to się dzieje, że kilkumetrowa wąska tyczka nie łamie się pod ciężarem skoczka. Za to elegancko ugina się pozwalając mu poszybować wysoko nad poprzeczkę. Magia? Nie, to super bambus. Jak to możliwe, żeby tak lekki materiał był jednocześnie tak trwały i elastyczny? No dobra, może jednak jest w tym trochę magii.

Magiczna trawa

Azjatycka roślinność kojarzy mi się z ogromnymi rozmiarami drzew i niesamowitą zielenią liści. Również bambus, który właśnie w Azji występuje najczęściej, osiąga ogromne rozmiary. Z tym, że bambus to nie drzewo. To trawa, której niektóre okazy mierzą sobie nawet 40 metrów. Wyobrażacie sobie trawę o wysokości 10 piętrowego bloku? Czy Wy też macie przed oczami królika olbrzyma, który skubie tę wysoką trawę? Nie? Czyli to tylko ja.

Sprint do góry

Magia bambusa nie kończy się na jego wysokości. Ta roślina niezmiernie szybko rośnie. Przyrost o 1 metr zajmuje niektórym bambusom 24 godziny. Mgnienie oka zdecydowanie nabiera nowego znaczenia. Pomyślicie, że bambus potrzebuje specjalnych warunków, żeby tak śmigać do góry. Nie jest tak do końca. Istnieje ponad 50 rodzajów i około 600 gatunków bambusa, i zdecydowana większość najlepiej radzi sobie w tropikach. Jednak bambus poradzi sobie na każdym gruncie. Nawet Skandynawowie ujęci magią bambusa hodują w swoich pięknych, mroźnych krainach tę niezwykłą trawę.

dlaczego bambus

Bambus a ekologia

Razem z rosnącą świadomością ekologii, rośnie świadomość wykorzystania odnawialnych materiałów. Rośnie też bambus. Ja wiemy dość szybko. Z tego powodu jest on idealnym kandydatem do wsparcia Matki Natury. Robi to na wiele sposobów. Naturalnie wytwarza substancje antygrzybiczne i antybakteryjne, dzięki czemu jest odporny na szkodniki i nie potrzebuje do swojego wzrostu żadnych pestycydów. Hektar porośnięty bambusem może wchłonąć nawet 12 ton dwutlenku węgla produkując przy tym o 35% więcej tlenu niż przeciętne drzewo. Nadaje się też do produkowania energii elektrycznej – nieco ponad 1 kg bambusa produkuje 1 kilowatogodzinę energii elektrycznej. Wystarczy, żeby go pokochać eko miłością? Z pewnością tak. Jednak na tym nie koniec.

Uniwersalny gość

Bambus to materiał uniwersalny i wykorzystywany w wielu dziedzinach życia. Pędy bambusa są pysznym dodatkiem do zup i azjatyckich makaronów. Ekstrakt z bambusa dodany do kosmetyków wzmacnia nasze włosy i paznokcie. Bambusowa miska na stole wygląda jak milion dolarów. Lepiej prezentuje się chyba tylko bambusowa szczoteczka. Bambus jest z powodzeniem używany do produkcji przyborów toaletowych, ponieważ jego wytrzymałość, lekkość i szybkie schnięcie powodują komfort użytkowania. Naturalne antybakteryjne właściwości przekonują natomiast do zdrowego wyboru. W Szczoteko wybieramy bambus Moso, który poza wymienionymi właściwościami posiada jedną, bardzo dla nas ważną – mocno nie smakuje pandom.

Na pewno posmakuje Tobie, dodatkowo w subskrypcji szczoteczki do zębów. Zaglądaj, zamawiaj i pokochaj bambus: www.szczoteko.pl.

Ekologia w pracy

ekologia w pracy

Wielu z nas w połowie marca zasunęło za sobą biurowe krzesło i już nie pamięta jak się na nim siedziało. Podczas gdy rozpoczęliśmy domowe funkcjonowanie – relaks, rodzina, czas dla siebie – wszystko działo się w otoczeniu domowym. Do tego zestawu dorzuciliśmy jeszcze życie zawodowe. I tak właśnie zaczęła się “era pracy w domu”. Czytaj dalej i przekonaj się, że ekologia w pracy jest bardzo łatwa.

Pandemia wzbudziła ogrom negatywnych emocji i realnego strachu. Spośród wszystkich trudności i ograniczeń, niektórzy znaleźli małą iskierkę nadziei. Nasza planeta wzięła głęboki oddech. Wreszcie ujrzeliśmy nieprzesłonięte smogiem wieżowce w Nowym Jorku, a w weneckich kanałach pojawiły się delfiny. Chcielibyśmy się z tego cieszyć. Niestety skutki społeczne są zbyt dotkliwe. Zamiast więc uznawać, że koronawirus uratował naszą planetę bez naszego zaangażowania, może warto przyjąć lekcję i zadbać o wprowadzenie ekologicznych nawyków w codziennym życiu. Na przykład w pracy.

ekologia w pracy

Jak być eko w pracy

Teraz, gdy firmowe korytarze znów się zapełniają, łatwo jest wrócić do standardowego myślenia i działania. Jak więc wyciągając wnioski z ostatniego kwartału można w środowisku pracy zadbać o los Ziemi. Przynosimy kilka wskazówek:

  1. A może rower? Zastanów się, czy nie chcesz zamienić 4 kółek na 2? Gdy pedałujesz lub idziesz do pracy dbasz o energię na cały dzień pracy, a środowisku oszczędzasz smogu.
  2. Miej parcie na szkło. Albo bidon. Z pewnością nie na plastikowy kubek. Wypijesz z niego 3 łyki w 4 sekundy, a kubek będzie rozkładał się 400 lat.
  3. Złap za garnek. Może warto ugotować dzień wcześniej domowy obiad zamiast zamawiać rozgotowany makaron z podejrzanym sosem? Zamawiając do biura obiady w plastikowych opakowaniach produkujesz nawet 3 kg plastiku miesięcznie. 
  4. Nie drukuj książek. Czasy studiów się skończyły. Świat toczy się w internetach. Maile i raporty można czytać w wersji elektronicznej. Jeśli już musisz coś wydrukować – pamiętaj o możliwości wydruku dwustronnego. 
  5. Oszczędzaj kreatywność. Na przykład na działania ekologiczne. Zamiast pokrywać papierowe flipcharty wykresami, których nie rozszyfrujesz już po godzinie, wybierz bazgrolenie na zmywalnej tablicy.
  6. Odklej się od kartek. Samoprzylepne karteczki mają sens tylko, gdy są zapisane. Jeśli piszesz tam jedno słowo – może zapisz je sobie na czole? A tak poważnie każdy komputer z Windowsem ma aplikację “sticky notes”. Spróbuj, a przestrzeń wokół Ciebie zrobi się nagle mniej fluoryscencyjna.  
  7. Podziel się herbatą. Warto zagotować wodę w czajniku na herbatę dla kilka osób. Przy okazji ludzie z innego działu dowiedzą się jak brzmi Twój głos. Jeśli nie chcesz rozmawiać z ludźmi zagotuj wodę tylko na jedną szklankę – tak jest ekonomicznie.
  8. Nie przekarmiaj urządzeń. Odłączaj laptop od zasilania, gdy ma naładowaną baterię. Tylko z grzeczności nie woła “Już, dość, najadłem się”. W ten sposób oszczędzisz prąd, a bateria w Twoim urządzeniu przetrwa dłużej.
  9. Daj kosza. Segregacja odpadów biurowych jest bardzo istotna. Dlatego wystarczy odpowiednio oznaczyć pojemniki i oczyścić sumienie. To proste jak bambusowa szczoteczka.
  10. Nie jesteś wampirem. Naturalne światło posłuży Twoim oczom i środowisku. Dlatego korzystaj z niego jak najdłużej możesz. Być może właściwe ustawienie biurka pozwoli Ci dłużej korzystać ze światła dziennego?
  11. Zaleś swoje biurko. Uwierz, roślina doniczkowa będzie doskonale pasować do Twojego ulubionego zszywacza. A zupełnie przy okazji oczyści i nawilży powietrze, a także poprawi Twoją produktywność.
  12. Nie wietrz lodówki. Klimatyzację ustaw na temperaturę o 5 stopni niższą niż na zewnątrz i na litość boską zamknij okna. W przeciwnym przypadku klimatyzator pracuje zupełnie bez sensu, podczas gdy Ty ogrzewasz pomieszczenie.

Podejmij nowe wyzwania zawodowe

To co? Zostajesz biurowym specjalistą do spraw ekologii i ekonomii pracy? Gwarantujemy satysfakcję z osiąganych celów, czystą atmosferę pracy i dynamiczne zmiany nawyków. Życzymy Ci powodzenia na nowej drodze zawodowej. W szczoteko już zaczęliśmy wprowadzać te zmiany, oprócz pkt 12 bo i tak nie mamy klimy.

Ile kosztują Twoje dane

ile kosztują twoje dane

To nie jest kolejny nudny wpis o RODO. Te informacje są dostępne na wielu stronach i blogach. Dlatego w dzisiejszym wpisie dowiesz się więcej o swojej “wartości”, a konkretnie o wartości swoich danych osobowych. Czytaj dalej i dowiedz się ile kosztują Twoje dane.

Dane osobowe i ropa naftowa

Zapewne każdy z nas zastanawiał się kiedyś ile jest wart. O ile nie można wycenić wartości samego człowieka, bo nasze życie jest bezcenne, to da się wycenić, np. czyjąś pracę. Ale czy da się wycenić Twoje imię i nazwisko? Okazuje się, że tak. W 2019 roku wartość danych osobowych przekroczyła cenę ropy naftowej. Oczywiście to ile kosztują Twoje dane zależy od wielu czynników. Cena danych osobowych jest zmienna i ma różną wartość dla różnych podmiotów. Celowo użyłem tutaj słowo “cena”, bo dane osobowe można kupić prawie jak w sklepie. Bazę adresów e-mail można kupić za kilka lub kilkadziesiąt groszy za rekord. Ale dane klientów zainteresowanych kredytem już za 100 zł za rekord. Wiadomo, że ani ty ani ja nie mamy żadnej potrzeby, żeby kupić dane jakiegoś Pawła czy Moniki. Nie potrzebujemy tego i jest to “towar” tak samo przydatny, jak wieprzowina w Izraelu. Ale są firmy, które zapłacą za Twoje dane. I to niemało. Po co? Ano po to, aby Ci coś sprzedać. Jeśli lubisz jeździć na rowerze to Twoje dane osobowe i preferencje zakupowe będą smakowitym kąskiem dla producenta rowerów i akcesoriów. 

Wielki Brat patrzy

Zastanawiasz się pewnie jak Twoje dane trafiają do firm i instytucji. Otóż może się zdziwisz, ale podajesz je na tacy. Kiedy zakładasz konto e-mail, kiedy logujesz się na stronie internetowej albo gdy polubisz wydarzenie na Facebook’u. Pliki cookie zbierają informacje o Tobie. Ale nie wpadaj w panikę. Przez to że używasz social mediów nikt nie weźmie kredytu na Twoje nazwisko. No chyba że zamieszczasz fotkę swojej karty płatniczej. Wtedy możesz poczuć zimny pot na skroniach. Skutkiem będzie tylko to, że dostaniesz spersonalizowane reklamy. Bo jeśli grasz w kosza to producent butów do koszykówki woli wyświetlić reklamę Tobie, a nie Twojej mamie. A już od Ciebie zależy czy masz silną wolę i oprzesz się butom reklamowanym przez LeBrona Jamesa.

ile kosztują twoje dane

Włącz myślenie

Wyznaję zasadę, że do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem. To, że udostępniamy dane o sobie jest ceną jaką płacimy za postęp technologiczny. Internet daje wielkie możliwości. Zarówno zarobkowania, komunikowania jak i rozrywki. Płatności mobilne są bezpieczne i wygodne, ale wymagają od nas podania pewnych danych. Dlatego moim zdaniem można, a nawet trzeba korzystać z dobrodziejstw technologii. Tylko rób to z rozwagą, zachowując podstawowe środki bezpieczeństwa.

123456

Nie, to nie jest wyliczanka. Według raportu firmy analitycznej Splash Data “123456” to najpopularniejsze hasło używane przez internautów. Jednocześnie najczęściej łamane. Swoją drogą ciekawe, czy hakerzy przed rozpoczęciem łamania kodu dostępu wpisują na początku 123456. A nuż się uda. Ciekawe ile z takich prób zakończyło się sukcesem. Zanim wyjdziesz z szoku mam dla Ciebie kolejne hasła na podium. Żeby je złamać to już trzeba być informatycznym kocurem. Te hasła to “123456789” i “qwerty”. Badum tss.

Zadbaj o siebie

Aby spać spokojnie wystarczy przestrzegać kilku zasad:

  1. ustaw silne hasło – najlepiej przypadkowe znaki. Pamiętasz jeszcze inwokację z “Pana Tadeusza”? W haśle wystarczy zapamiętać tylko 8 znaków
  2. Nie podawaj danych, których nie musisz – czy sklep internetowy potrzebuje Twój PESEL? Na pewno nie.
  3. Wyloguj się – Jak skończysz robić przelew, wyloguj się. Nie zostawiaj nawet włączonego facebooka. Ktoś może się podszyć pod Ciebie.

A teraz, śpij spokojnie. Przy włączonym rozsądku, nic Ci nie grozi. Wiesz już ile kosztują Twoje dane. Zabaw się teraz w wymyślanie haseł tak abstrakcyjnych, że hakerzy przy setnej próbie, podziękują i poszukają rozrywki gdzieś indziej. Powodzenia w świecie bezpiecznej technologii, np w naszym sklepie www.szczoteko.pl

Jak być eko w sam raz

jak być eko

Zazwyczaj wolimy konkrety. Chcemy, żeby coś było czarne, albo białe. Albo idziemy na całość, albo nie ruszamy się z miejsca. Przecież nie można trochę iść na spacer, a trochę zostać w domu. Albo trochę wziąć ślub, a trochę zostać singlem. Ale czy na pewno trzeba od razu ruszać pełną parą? Jak być eko w sam raz?

Gdzie jest kosz?

Każda historia nowoczesnego konsumenta zaczynała się przy kasie supermarketu z foliówką w ręku. W każdej polskiej kuchni kosz znajdował się pod zlewem. Tak, jeden kosz na wszystkie śmieci. A podążanie za modą i trendami miało swój początek w zapchanej po brzegi szafie z ubraniami, którą domykało się na kopa. Łazienkowe półki zdobiły kremy w plastikowym opakowaniu grubszym niż warstwa kosmetyku w środku. Tak zaczynało pokolenie, które obecnie buduje swoją świadomość ekologiczną. Warto o tym pamiętać.

Antyczna tragedia nowoczesnego człowieka

Według badania przeprowadzonego przez Kantar Millward Brown na zlecenie Fundacji WWF Polska na początku 2019 roku, niemal 60 % Polaków postrzega zmianę klimatu jako realne zagrożenie dla siebie i swoich bliskich. To dużo i mało, bo co myśli sobie o tym ponad 15 milionów ludzi? W drodze do “eko” niestety często przeszkadza nam “ego”. Oczywiście płaczemy nad wiadomością o kolejnym rekordzie temperatury na Antarktydzie ( 21 st Celsjusza w lutym). Jednak czy mobilizuje nas to do eko-działania tu i teraz? Z tym jest różnie. No bo w jaki sposób dotyka to mnie dzisiaj, w środę, tu, w Poznaniu? Mentalne połączenie dbania o ekologię z troską o siebie i najbliższych wydaje się być akceleratorem zmian. I zdecydowanie tędy droga 🙂 Ale jak to osiągnąć? Małymi kroczkami.

jak być eko

Od czego zacząć?

Wiele osób powie – od początku. I będą mieli rację. Nie ma sensu zaczynać od końca. Chyba, że czytasz książkę po japońsku. Nie staniemy się świadomi ekologicznie po tygodniu starań i nie uratujemy świata w miesiąc. Za to warto robić małe rzeczy, które nas do tego przybliżą. Można uszyć płócienną torbę na zakupy, ale nie warto biczować się na środku warzywniaka z okazji zapomnienia jej z domu. A ta śliczna bluzka z mięciutkiej bawełny, która jest przecież “zupełnie inna” od tej, którą masz w szafie? Skuś się, a za to oddaj inną ze swoich bluzek potrzebującym. Kupiłeś bidon na siłownię – taki świetny, z filtrem. Gratulacje. Jeśli go nie weźmiesz ze sobą na trening, nie wyrywaj sobie włosów z głowy. Kup butelkę wody, a wracając do domu, pamiętaj żeby pustą butelkę wyrzucić do pojemnika na tworzywa sztuczne.

Bardziej eko

Zaczynanie jest dobre. A budowanie nawyków trwa. Nie trzeba być 100% eko, żeby być eko. Można być bardziej eko każdego dnia. My właśnie jesteśmy w tym punkcie. Uczymy się, łapiemy na błędach i poprawiamy.  Mówimy o sobie, że jesteśmy “w sam raz eko”. Szukamy prostych rozwiązań, które pozwolą naszej planecie na oddech i które będą wartością również dla nas tu i teraz. Tak powstało Szczoteko. Wybór bambusowej szczoteczki do zębów to mniej plastiku w obiegu i spokojna głowa o świeżą szczoteczkę co 2 miesiące. Jak być eko w sam raz? To może być Twój pierwszy krok.

Ale umówmy się. Jeśli znajdziesz sposób na zbawienie świata, daj koniecznie znać. Dołączymy 🙂

Jaki abonament kupić?

jaki abonament kupić

Subskrypcja, abonament, płatności cykliczne. Zapewne te pojęcia obiły Ci się o uszy i o portfel. Nie jesteś sam. Ponieważ około 90% polskich konsumentów korzysta z produktów subskrypcyjnych. Wg raportu “Subskrypcje-PL” przygotowanego przez Straal statystyczny Polak korzysta z 3,88 produktu subskrypcyjnego. Natomiast średnie miesięczne wydatki na produkty i usługi subskrypcyjne to już 476 zł. Zmierzamy w stronę zakupów subskrypcyjnych, a pytanie: jaki kupić abonament nie dotyczy już tylko telefonu. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że klienci korzystają z zakupów subskrypcyjnych, a nawet o tym nie wiedzą.

Czy to znaczy, że ja też jestem subskrybentem?

Tak. I to z pewnością od bardzo dawna. Jeśli kiedykolwiek miałeś bilet miesięczny na komunikację miejską to byłeś subskrybentem. Jeżeli płaciłeś abonament za telefon komórkowy to byłeś subskrybentem. Gdy korzystasz z serwisów streamingowych, żeby słuchać muzyki, czy oglądać najnowsze filmy to jesteś subskrybentem. W ostatnich latach poza możliwością skorzystania z usług niematerialnych takich jak dostęp do filmów czy muzyki, coraz częściej możesz kupić abonament na produkty fizyczne takie jak szczoteczki do zebów, kosmetyki, czy suplementy. 

Subskrypcja często kojarzy się z łapką w górę na YouTube. Natomiast jeśli płacisz cyklicznie za usługę czy produkt to myślisz raczej o abonamencie. Śmiało używaj tych zwrotów zamiennie. Idea jest ta sama. 

jaki abonament kupić

Dlaczego ta forma zakupów staje się tak popularna?

Rośnie świadomość konsumentów. A świadomy konsument dobrze wie czego chce. Oczekuje sprawdzonych i wartościowych produktów. Wie też czego nie chce. Nie lubi chodzić godzinami po centrach handlowych, żeby stać w kolejkach i tracić czas na dojazdy. Klienci XXI wieku wolą zaoszczędzony czas spożytkować na rozwój swoich pasji. Natomiast zakupy chętnie robią wieczorami siedząc na kanapie i klikając w swoją komórkę.

No ale przecież nie wszystko można kupić na abonament!

Na pewno? Weźmy na tapet samochód. Znasz pomysł auta na minuty? Ściągasz aplikację, podpinasz kartę, klikasz i auto się otwiera. Płacisz tylko za czas, w którym z niego korzystasz. No to może książki? Dostęp do bazy e-booków za miesięczny abonament to już norma. Treść książek dostajesz nie wstając z fotela. Jeśli istnieją produkty i usługi niedostępne w abonamencie, to dlatego, że nikt jeszcze nie zaprojektował odpowiedniego rozwiązania na ich subskrypcję. Ale łatwo sobie wyobrazić, że powstanie firma, w której będziesz mógł kupić abonament, np. na sery. Co miesiąc klient otrzymuje kilka serów do domu za określoną kwotę. 

jaki abonament kupić

A jak za subskrypcje płacą Polacy?

Straal w swoim raporcie “Subskrypcje-PL” zdefiniował 3 kategorie dóbr, które Polacy kupują w ramach subskrypcji:

  1. powszechne – telewizja i telekomunikacja, media domowe, ubezpieczenia
  2. rozwijające się – oprogramowanie komputerowe, streaming muzyki, kluby fitness, pakiety medyczne, rozrywka
  3. wschodzące – kosmetyki, ubrania, produkty spożywcze, platformy edukacyjne

Jeśli połączymy te kategorie dóbr z metodami płatności to możemy dojść do ciekawych wniosków:

Za usługi powszechne Polacy najchętniej płacą tradycyjnym przelewem online lub wybierając się do tzw. okienka. Rozumiem moją mamę, która nadal opłaca rachunki gotówką na poczcie. Wiadomo, seniorzy nie zawsze są dobrzy “w internety”. Nie pamiętam natomiast, żebym przez ostatnie 10 lat zapłacił jakikolwiek rachunek w kasie. Skoro rachunki opłacają osoby w różnym wieku, skąd taka popularność tradycyjnych metod płatności?

Zupełnie inaczej sprawa wygląda z płatnościami za usługi rozwijające się i wschodzące. Bez wątpienia, tu już królują płatności mobilne. Klienci najchętniej wybierają BLIK i kartę. Niezależnie od tego czy kupują streaming muzyki czy kosmetyki sprzedaż odbywa się online. Dlatego naturalnie klienci wybierają cyfrowe metody płatności. 

Świat się zmienia

To banalne, ale prawdziwe. Brzmi trochę jak “będziesz miał swoje dzieci, to zrozumiesz” :-). Bez wątpienia, jako konsumenci, zmierzamy do automatyzacji. Pozwalamy, aby ktoś inny zajmował się tym czym my nie chcemy. I jesteśmy w stanie za to zapłacić. Ponieważ zależy nam na wygodzie i zdajemy sobie sprawę, że nasz czas jest najważniejszy i wart każdych pieniędzy. Nie dziwi więc tempo rozwoju branży e-commerce. Rośnie szybko bo wolimy spędzić więcej czasu z rodziną lub przeznaczyć go na swoją pasję. Oszczędzamy czas by przeznaczyć go na sprawy bardziej wartościowe niż pieniądze. I rozwiązania subskrypcyjne nam w tym pomagają. 

Co oprócz Netflixa?

Proponujemy subskrypcję bambusowych szczoteczek do zębów. Nie musisz pamiętać o jej wymianie, bo my zrobimy to za Ciebie. Co 2 miesiące wyląduje u Ciebie świeża szczoteko. Jeden punkt z listy odhaczony.

@szczoteko