Lobby ekologiczne

lobby ekologiczne

Garnitur, skórzany neseser, w nim dokumenty z kategorii “tajne przez poufne”, przetykane pokaźnymi plikami dolarów. Dłoń delikatnie kołysząca kryształowym kieliszkiem, w którym wiruje stuletnia whiskey. Wzrok zawieszony na rozgwieżdżonej panoramie Waszyngtonu i twarz niepokojąco przypominająca Kevina S. z serialu House of Cards. To mój prywatny pakiet skojarzeń, na myśl o LOBBY i ludziach, którzy mają realny wpływ na gospodarkę i politykę. Rzeczywistość ma jednak to do siebie, że daleko jej do Netflixa. Wbrew szufladkom umysłu i filmowym stereotypom pokazuje, że skuteczne lobby ekologiczne działa nie tylko w Amerykańskim kongresie.  Udziela się też przy kasie w Biedronce

Poczucie sprawczości

Na co dzień często towarzyszy nam poczucie, że nie mamy realnego wpływu na otaczającą nas gospodarczą rzeczywistość. Że nie od nas zależą stopy procentowe i aktualny rating WIG. Że ekonomiczne równanie: popyt = podaż, trochę się skomplikowało. Pojawił się w nim pierwiastek marketingu, ułamek manipulacji, a całość wzięto w nawias kreowania potrzeb. Równowaga została zachwiana, a konsument ze swoim koszyczkiem dóbr przestał być pełnoprawnym podmiotem. Bliżej mu do posiadającego portfel trybika, poruszanego sprzedażowymi impulsami. Jednak mimo stopnia skomplikowania machiny rynkowej, konsumencki trybik ma się całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli chodzi o postawy proekologiczne. Lobby ekologiczne ruszyło.

zero waste – dlaczego warto i jak zacząć

Cena za świadomość

Świadomość konsumentów na temat wpływu gospodarki na środowisko, zmian klimatycznych i dobrostanu zwierząt stale rośnie. I rosnąć (mamy nadzieję) nie przestanie. Według danych Global Web Index aż 76% milenialsów chętniej wybiera produkty w ekologicznych opakowaniach. A nawet 61% z nich jest skłonnych zapłacić za nie więcej, byleby mieć pewność, że są lepszą opcją dla środowiska. Nic więc dziwnego, że szereg firm szuka sposobów na redukcję zużycia szkodliwych materiałów i zrównoważoną produkcję. 

lobby ekologiczne

Ale jaja

Dobrym przykładem jest wspomniana wcześniej Biedronka. Sieć zobowiązała się, że do końca 2021 wycofa się ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego. W Warszawie już teraz możecie mieć problem z kupieniem w tej sieci jaj oznaczonych trójką. W 2018 roku 20% sprzedanych świeżych jaj pochodziło z chowu ściółkowego, ekologicznego i od kur z wolnego wybiegu. Rok później było ich już 25%. Taki wzrost w skali roku spokojnie, bez podejrzeń o przesadę, można nazwać gwałtownym. Jeśli dodać do tego fakt, że według danych fundacji Compassion Polska aż 63% Polaków popiera całkowity zakaz chowu klatkowego, a zdaniem 71% przetrzymywanie jakichkolwiek zwierząt w klatkach jest okrutne, można śmiało stwierdzić, że  zainteresowanie Polaków jajkami, które z klatkami nie mają nic wspólnego, będzie rosło. Nawet biorąc pod uwagę ich cenę.  A ta wg danych ministerstwa rolnictwa jest wyższa: o 16% w przypadku jaj z chowu ściółkowego, o 29% dla jaj od kur z wolnego wybiegu i nawet o 54% jeśli chodzi o jaja ekologiczne. Konsumenckie lobby wprawiło koło zmian w ruch. Kolejne sieci handlowe już zadeklarowały wejście na ekologiczną ścieżkę. Lidl i Aldi zrezygnują ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego do końca 2025 roku.

Jak dbać i jak często wymieniać szczoteczkę do zębów

W szwedzkim stylu

Kolejnym przykładem dobrych ekologicznych praktyk jest IKEA. Od stycznia 2020 roku mogliście mieć problem, żeby znaleźć na ikeowych półkach plastikowe słomki, jednorazowe talerzyki i naczynia jednorazowe powlekane sztucznym tworzywem. Choć bardziej prawdopodobne, że jako świadomi konsumenci szukaliście rzeczy “większej potrzeby” jak choćby worki na śmieci czy woreczki do zamrażalnika. W tym wypadku też ZONK. Teraz szwedzki kolos idzie krok dalej. Do 2030 roku IKEA planuje:

  • projektowanie wszystkich produktów z szerokiego asortymentu zgodnie z zasadami gospodarki o zamkniętym obiegu, 
  • stosowanie materiałów odnawialnych oraz tych pochodzących z recyklingu,
  • usunięcie jednorazowych plastików z asortymentu i restauracji 
  • zwiększenie wegetariańskich pozycji w menu IKEA Food.

Jak widać lobby ekologiczne ma wpływ nawet na giganta ze Szwecji.

lobby ekologiczne

Sztuka recyklingu

Przetwarzanie zużytych materiałów na wyższy poziom podniósł z kolei Adidas. Dzięki współpracy z fundacją Parley stworzył serię butów wykonanych w 100% z odłowionego z oceanów plastiku. Co więcej firma zadeklarowała, że do końca 2024 roku będzie używać jedynie plastiku nadającego się do recyclingu. A do 2030 rok zobowiązała się zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych z fabryk o 30%.

Restauracyjna persona non grata

O tym, że słomki są passe, wie już chyba większość światłych restauratorów i właścicieli knajp. A to dzięki temu, że coraz więcej klientów jest świadomych, że niepozorna plastikowa rurka dla morskich zwierząt bywa zabójcza. Dzięki konsumenckiej presji i szeroko zakrojonej akcji “tu pijesz bez słomki”, do  trendu antysłomkowego dołączyli również giganci. Latte ze słomką nie uraczysz już w Starbucksie, a nawet brytyjskim McDonaldzie.

Kubek origami i buty z eukaliptusa

Przykłady bijących się w pierś firm, które ograniczają swój negatywny wpływ na środowisko, można mnożyć. Powstał już kubek do kawy na wynos w wersji origami, który nie wymaga plastikowej pokrywki (dzieło firm  Chia-Chun Chuang i Pei-Chun Hsueh), są też w 100% biodegradowalne buty firmy Sneaky Shoes wykonane z eukaliptusa, kukurydzy, bawełny, korka i ananasa, produkuje się już wegańską skórę i sztuczne mięso. A z laboratoryjnej taśmy ponoć zjechał już w pełni wegański twaróg, do złudzenia przypominający ten mleczny. Jak tylko zweryfikujemy prawdziwość doniesień o walorach smakowych, damy znać:) 

Wielki brat patrzy

Życie w czasach rodem z Orwella, w których każdy nasz krok jest rejestrowany, wybór konsumencki analizowany i trwa nieustająca walka o naszą uwagę, ma czasem plusy. Jednym z nich jest świadomość gigantów, że my maluczcy coraz częściej doceniamy ekologiczne produkty i zrównoważone metody produkcji. Pamiętaj więc, że to, co włożysz do koszyka w spożywczaku MA przełożenie na kierunki rozwoju dużych firm. Kropka. Lobby ekologiczne to my wszyscy. Konsumenci, nie giganci.

Szczoteko gigantem nie jest. Ale stoi za nim gigantycznie ekologiczne myślenie:) w związku z czym, szczoteczki nie są naszym ostatnim słowem w walce o wygodne i ekologiczne rozwiązania. O czym przekonacie się … niedługo:) 

2 Komentarze do “Lobby ekologiczne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

*